W poprzedni weekend poprowadziłam spacer spacer po Łazienkach Królewskich. Łazienki wydają się być głównym obiektem warszawskim kojarzonym
turystycznie z królem Stanisławem; mam jednak nadzieję, udało mi się
podważyć tego typu myślenie w trakcie Spaceru stanisławowskiego, dla którego ostatni spacer miał być kontynuacją i uzupełnieniem. Lecz siłą rzeczy ciężko było ostać się w czasach stanisławowskich w trakcie tego spaceru.
I tak zaczęliśmy od wypadu w czasy najbardziej zamierzchłe, pierwszego upamiętnienia Warszawy w historii przy okazji najazdu Litwinów.
Tuż obok przenieśliśmy sie w wiek XIX, by zapoznać się z twórcą takiego oto zegara słonecznego, Wojciechem Jastrzębskim, postacią bardzo wszechstronna i ciekawą.
Inną ciekawostką, którą chciałam pokazać, to miejsce psiego cmentarza.
Dotarliśmy do Starej Pomarańczarni, w ten sposób zaczynając wątek ostatniego króla i jego pracy dla rozwoju teatrów.
Dwa mocno zdewastowane pomniki muszą być przedstawieniami Wisły i Bugu, które oryginalnie stały przed Pałacem na Wodzie (w XIX . zastąpione przez rzeźby Kaufmana o tej samej tematyce).
W pobliżu widać już wodozbiór, który ma kojarzyć się nam z budynkiem kuchni w Królikarni, obejrzanym w trakcie spaceru mokotowsko-puławskiego.
Kolejny obiekt na naszej drodze to Biały Domek, obok którego opowiedziałam o jego dawnych mieszkańcach.
W trakcie naszego spaceru nie umknął nam też Belweder i pobliska Świątynia Diany.
Dalej poprowadziłam wśród chaszczy i zarośli do Świątyni Egipskiej.
Minęliśmy Nowa Pomarańczarnię i doszliśmy do mostku nad kaskadą.
Kaskada miała być ozdobiona rzeźbą Neptuna.
Stąd już rozciąga się widok na Pałac, do którego doszliśmy klucząc bocznym ścieżkami, by stworzyć okazję do opowiedzenia zahaczyć o Alei Chińskiej i o altance chińskiej.
Mijając Starą Kordegardę doszliśmy do pomnika Sobieskiego.
Opowieść o okolicznościach odsłonięcia pomnika zakończyła spacer.
niedziela, 7 lipca 2013
piątek, 28 czerwca 2013
Hotel Bristol
W ostatni weekend w ramach festiwalu Big Book można było zwiedzić wnętrza Hotelu Bristol.
Zainteresowanie było spore, tak że Cafe Bristol, które było miejscem zbiórki, chwilowo było mocno zapełnione, a organizatorzy postanowili utworzyć trzy tury zwiedzania, aby każdy przybyły mógł zwiedzić hotel.
W hotelowym holu dekoracje secesyjne Otto Wagnera.
Dalej sala kolumnowa, także w secesyjnej oprawie, gdzie kiedyś grywano jazzowe szlagiery.
Sala Malinowa - tu Piłsudski żegnał się ze światem polityki... w 1923 ;-)
Korytarza wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia musialy być odpowiednio szerokie, by damy w swoich fantazyjnych sukniach mogły swobodnie się minąć
Widok z okien korytarza - ale kiedy patrzysz, patrzą też na Ciebie;)
Natomiast widok na Krakowskie Przedmieście wygląda tak.

Oczywiście nieco bardziej interesuje nas, w jakich luksusach mieszkało się tu Woody'iemu Allenowi, Tadeuszowi Różewiczowi i innym...
Apartament Paderewskiego, jednego z założycieli i właścicieli hotelu, ma status zabytku. Noc kosztuje tu ok 9000 zł.
Oto więc łóżko Paderewskiego, które okazało się za krótkie dla Helmuta Kohla...
jego gabinet i pokój dzienny. Zatrzymała się tu także królowa brytyjska.
Inna z sal konferencyjnych - znajduje się tu kopia obrazu Wojciecha Kossaka, jednego z gości hotelowych, który płacił za pobyt obrazami.
Dość przypadkowo trafiłam na to zwiedzanie, więc tym bardziej byłam zadowolona z tej niespodzianej sposobności:-)
To był w ogóle udany weekend. Dużo spokojnego spacerowania, przesiadywania w kawiarniach, jakbym była w obcym mieście na wakacjach, a i do pogody miałam szczęście, deszcze mnie oszczędziły. Prawdziwie relaksujący weekend.
A teraz po deszczowym tygodniu chyba zaczyna się rozpogadzać. Czyli zapowiada się kolejny spacerowy czas.
Zainteresowanie było spore, tak że Cafe Bristol, które było miejscem zbiórki, chwilowo było mocno zapełnione, a organizatorzy postanowili utworzyć trzy tury zwiedzania, aby każdy przybyły mógł zwiedzić hotel.
W hotelowym holu dekoracje secesyjne Otto Wagnera.
Dalej sala kolumnowa, także w secesyjnej oprawie, gdzie kiedyś grywano jazzowe szlagiery.
Sala Malinowa - tu Piłsudski żegnał się ze światem polityki... w 1923 ;-)
Korytarza wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia musialy być odpowiednio szerokie, by damy w swoich fantazyjnych sukniach mogły swobodnie się minąć
Widok z okien korytarza - ale kiedy patrzysz, patrzą też na Ciebie;)
Natomiast widok na Krakowskie Przedmieście wygląda tak.

Oczywiście nieco bardziej interesuje nas, w jakich luksusach mieszkało się tu Woody'iemu Allenowi, Tadeuszowi Różewiczowi i innym...
Apartament Paderewskiego, jednego z założycieli i właścicieli hotelu, ma status zabytku. Noc kosztuje tu ok 9000 zł.
Oto więc łóżko Paderewskiego, które okazało się za krótkie dla Helmuta Kohla...
jego gabinet i pokój dzienny. Zatrzymała się tu także królowa brytyjska.
Dość przypadkowo trafiłam na to zwiedzanie, więc tym bardziej byłam zadowolona z tej niespodzianej sposobności:-)
To był w ogóle udany weekend. Dużo spokojnego spacerowania, przesiadywania w kawiarniach, jakbym była w obcym mieście na wakacjach, a i do pogody miałam szczęście, deszcze mnie oszczędziły. Prawdziwie relaksujący weekend.
A teraz po deszczowym tygodniu chyba zaczyna się rozpogadzać. Czyli zapowiada się kolejny spacerowy czas.
niedziela, 16 czerwca 2013
Spacery po Natolinie
Jak i w zeszłym roku, tak i teraz zachęcam do spacerów po Parku Natolińskim, który znowu otwiera swe podwoje dla zorganizowanych grup zwiedzających.
By się zorganizować, należy zapisać się na stronie dzielnicy Ursynów.
W zeszłorocznym natolińskim wpisie wspominałam o obecności dzikiej przyrody na terenie parku. Dziś rano udało mi się uchwycić na zdjęciu ową dziką przyrodę:-)
By się zorganizować, należy zapisać się na stronie dzielnicy Ursynów.
W zeszłorocznym natolińskim wpisie wspominałam o obecności dzikiej przyrody na terenie parku. Dziś rano udało mi się uchwycić na zdjęciu ową dziką przyrodę:-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























































